Artykuł 7 z 9

Dziki plądrują dzielnicę Haify

W czasie, gdy ludzie muszą zostać w domach wychodzą tylko po to by wyrzucić śmieci całe stada dzików powodują poczucie niebezpieczeństwa. Wcześniej przychodziły tylko nocą, teraz przychodzą cały dzień. Przekopują śmietniki, straszą zwierzęta domowe a nawet blokują ulice. „Nurkują i kłębią się w naszych kubłach na śmieci. Jak możemy się przed tym bronić¬? – pyta pewna mieszkanka. Obecnie ludzie muszą się zwracać do „patrolu świńskiego!” - to znaczy do wolontariuszy obrońców przyrody, którzy w każdej chwili migą zwierzęta przepłoszyć. „Boję się, że podczas koronawirusa nauczą się przychodzić do nas na okrągło!” – powiedział Yaron Hanan, 63, który prowadzi jedną z publicznych kampanii, żeby zwrócić uwagę urzędów na problem. Na ulicach i w parkach Tel Avivu są też szakale w poszukiwaniu czegoś do jedzenia. Na całym świecie ludzie zamknięci są w domach, co prowadzi do tego, że zwierzęta przychodzą do miast. W New Delhi widziano uliczkę z małpami poszukującymi jedzenia w zamkniętych bazarach. W Wenecji woda w kanałach jest tak czysta, że wróciły łabędzie i widać znów ryby w wodzie. [a nawet delfiny – przyp. MWN]. Na Północy Walii ulice zdobyły dzkie kozy po interwencji mieszkańców, krórzy byli znuesmaczeni gdy kozy posulały sięą w ich ogrodach. (VFI News)